Porsche po raz kolejny poszerza gamę modeli GT3. Minęło kilka miesięcy od premiery modelu S/C z twardym dachem. Firma dotrzymuje słowa i to w większości bezkompromisowo. Brak inflacji funkcji. Żadnych wyścigów koni mechanicznych.
Andreas Preuninger, szef działu GT, ma w głowie jasne liczby. 500 koni mechanicznych. 1500 kilogramów (około 3306 funtów). To na tym wskaźniku się skupia.
Sześciocylindrowy silnik typu bokser o pojemności 4,0 litra radzi sobie dobrze. Już od jakiegoś czasu spełnia normy ekologiczne. Nie ma jeszcze powodów do paniki w związku z wprowadzeniem doładowania.
Preuninger powiedział GoAuto, że 1500 kg to optymalny wynik. Zużyta moc, a nie tylko liczby na papierze.
„Liczby mocy zbliżające się do trzech cyfr… Czekaj, nie.” Miał na myśli to, że czterocyfrowe wartości mocy wyglądają imponująco w karcie specyfikacji. Być może podczas przerwy na kawę. Ale w drodze są bezużyteczne.
Jeśli dodasz wagę, stracisz rozum. Dodaj 50 koni mechanicznych, a nagle będziesz potrzebować większych hamulców, mocniejszych wahaczy i sztywniejszego, cięższego nadwozia.
Waga zaczyna rosnąć. Dochodzisz do dwóch ton. A wtedy przestaje to być misją Porsche GT. Unikają pułapki aktywnego zawieszenia i ciężkich komponentów. Nie zależy im na tym, żeby być najgłośniejszą osobą w salonie, jeśli oznacza to utratę duszy samochodu.
Czy jest inny samochód? Tak. Bardziej prawdopodobne.
Zapotrzebowanie rynku wymusiło stworzenie wariantu Touring. Niektórzy kupujący chcieli mniej ekstremalną wersję. Potem pojawił się S/C. A teraz zdjęcia szpiegowskie z toru Nurburgring pokazują coś nowego.
Jasnoczerwony prototyp. Ciężko pracuje na torze.
Spójrz na tył.
Ma kaczkę. Nie gigantyczny stałopłat, jak standardowe GT3. Nie ukryty, chowany spojler, taki jak Touring. Oto gładka, podwyższona krawędź tylnej półki. Klasyczny wygląd.
Na środku znajduje się światło stopu. Oznacza to, że nie jest to przypadkowy muł testowy ze zdemontowanym zderzakiem. Jest to konstrukcja zbliżona do seryjnej.
Ta forma ma swoją historię. Prowadzi nas do 1973 911 Carrera RS 2.7. Porsche twierdzi, że był to pierwszy na świecie seryjny spoiler. Niezależnie od tego, czy jest to prawda, czy nie, zdefiniował cały styl.
Potem zniknął. Przez dziesięciolecia.
Powrócił w 2009 roku w modelach Sport Classic. To była edycja limitowana. Pojawił się w rzadkim Club Coupe. Wraca ponownie na 992 Sport Classic w 2022 roku. Zawsze wyjątkowy. Nigdy w modelu GT.
Aż do dzisiaj.
Zdjęcie tylnego emblematu jest wyraźniejsze niż zwykle. Jest napisane GT3 Touring.
Ciekawy.
Może to być pakiet opcji dla modelu Touring. Złoty środek pomiędzy agresywnym stałym skrzydłem i ukrytym spojlerem. Albo Porsche robi to, co kocha najbardziej.
Utwórz nową, limitowaną edycję. Zawieś metkę z ceną. Nazwij to fajnym. Sprzedawaj w ciągu kilku minut.
Kto wie. Logo mówi jedno. Historia sugeruje co innego. Samochód po prostu stał, czerwony i cichy, pozwalając fotografom wykonywać swoją pracę.











