Ofensywa w regionie Bliskiego Wschodu zmusza firmę do zawieszenia działalności. Toyota obniża cele produkcyjne. Jakie są liczby? Spadek wynosi około 83 000 pojazdów. Jest to rozłożone na kolejne sześć miesięcy.

Jako pierwsza poinformowała o tym Nikkei Asia. Toyota wskazała swoim dostawcom, że należy zmniejszyć wielkość dostaw.

Mówimy głównie o rynkach Bliskiego Wschodu. Tak, popyt jest słaby. Tak, paliwo jest drogie. Ale nie zapominajmy o słoniu w pokoju. Mówimy o Cieśninie Ormuz. Zablokowanie może spowodować poważne zakłócenia.

„Na tym etapie nie widzimy wpływu przeniesienia produkcji pojazdów do Australii”.

Toyota Australia odradza lokalnie panikę. Dostawy utrzymają się na stabilnym poziomie do końca roku. Przynajmniej dla swojego regionu.

Globalnie? Nastrój jest ponury. Wcześniej firma ograniczyła już produkcję o 40 000 sztuk. To druga fala spadków. Tekanori Azuma, główny księgowy firmy, patrzy na swoje priorytety z odpowiedniej perspektywy.

Sześćset tysięcy samochodów. Dokładnie tyle rocznie trafia do regionu. Niektóre doniesienia wskazują, że połowa z nich może teraz zostać zawieszona.

Których modeli to dotyczy?
-RAV4
– CześćLux
– Fortuner
– LandCruiser Fj
– Corolla Touring
-Probox

Znacząca część gamy modeli.

Ogólny obraz nie napawa optymizmem. Japoński rok podatkowy rozpoczyna się w kwietniu 2026 r. i kończy w marcu 2027 r. Celem dla Toyoty i Lexusa było dziesięć milionów pojazdów.

Ten cel? Chyba nieosiągalne.

Konflikty nie obchodzą Twoje kwartalne prognozy. Ceny ropy gwałtownie rosną. Inwestorzy są ostrzegani. Oczekiwany zysk netto? Spółka odnotowała 22-procentowy spadek.

Wojna może zmienić trajektorię rozwoju. Pytanie tylko, jak bardzo wpłynie to na branżę jako całość, czy tylko na bieżący kwartał.