Wreszcie można zamawiać elektryczną wersję GLC. Jednak na australijskich podjazdach będzie można go zobaczyć dopiero w październiku 2026 roku. To właśnie wtedy ten elektryczny model dołączy do grona GLC w wersji benzynowej i hybrydowej typu plug-in w lokalnych salonach.
To nie tylko przeprojektowana platforma z silnikiem spalinowym. Mercedes-Benz wykorzystuje własną architekturę opracowaną specjalnie dla pojazdów elektrycznych. Konstrukcja jest zauważalnie inna: rozstaw osi jest o 84 mm większy niż w wersji z silnikiem spalinowym. Rezultatem jest zwiększona przestrzeń nad głową i na nogi. Salon sprawia wrażenie bardziej przestronnego.
Czy GLC 400 jest wart swoich 110 tys. dolarów?
Podstawowe ceny GLC400 zaczynają się od 112 200 USD, nie licząc kosztów drogowych. Jest to jedyna wersja dostępna w Australii. Wyposażony jest w napęd na wszystkie koła z dwoma silnikami elektrycznymi rozwijającymi moc 360 kW i moment obrotowy 800 Nm.
Mercedes-Benz Australia stara się, aby cena była mniej bolesna. Dostępna jest wersja Launch Edition, której cena wynosi 110 000 USD plus koszty rejestracji. W ramach tej zniżki nie otrzymujesz żadnego dodatkowego wyposażenia – samochód jest po prostu tańszy.
Wyposażenie standardowe robi wrażenie, obejmując 10,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników za kierownicą i 14-calowy ekran multimedialny na konsoli środkowej. Wewnątrz kabiny znajduje się wyświetlacz przezierny, reflektory Digital Light z technologią mikro-LED, 21-calowe felgi aluminiowe i listwy ozdobne z drewna brzozowego o otwartych porach.
GLC400 wytwarza moc 360 kW i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,3 sekundy, ale kładzie nacisk na luksus wnętrza, a nie na same osiągi.
Na szczególną uwagę zasługuje panoramiczny dach ze stałym przeszkleniem. Składa się z dziewięciu segmentów, które za naciśnięciem przycisku zmieniają przezroczystość z całkowicie przezroczystej na nieprzezroczystą. Przełączanie następuje dzięki technologii ciekłych kryształów zdyspergowanych w polimerach. Żadnych mechanicznych zasłon – jedynie elektroniczne przyciemnianie.
Fotele pokryte są materiałem Artico (sztuczna skóra). Przód jest podgrzewany, a podgrzewana kierownica również stanowi wyposażenie standardowe. Pakiet Night z błyszczącymi czarnymi elementami z tworzywa sztucznego i osłoną chłodnicy w kolorze ciemnego chromu jest standardem, ale można go bezpłatnie wyłączyć.
Zasięg i charakterystyka baterii
Pod maską znajduje się akumulator niklowo-manganowo-kobaltowy o pojemności 94,4 kWh. Deklarowany zasięg w cyklu WLTP wynosi 630 km. To mniej niż 673 km ogłaszane przez europejskich kolegów. Jednak architektura elektryczna 800 V jest pomocna w niektórych aspektach.
Mocną stroną tego samochodu jest ładowanie. Prąd stały (DC) umożliwia ładowanie z mocą do 330 kW. Według Mercedesa na stacji 800 V 300 km zasięgu można dodać w zaledwie 10 minut. Zużycie energii elektrycznej podano na poziomie 17,1 kWh/100 km.
Jeśli chodzi o przestrzeń, bagażnik mieści 570 litrów. Po złożeniu tylnych siedzeń pojemność wzrasta do 1740 litrów. Pod maską umieszczono także dodatkowy schowek („e-spiżarki”) o pojemności 128 litrów.
Pakiet luksusowy: czy warto dopłacić za Hyperscreen?
Opcje szybko zwiększają koszt samochodu. Pakiet luksusowy kosztuje 8200 USD.
Obejmuje podgrzewane, wentylowane i masowane przednie sportowe fotele, podgrzewane tylne siedzenia, podświetlany wzór podsufitki Mercedes-Benz, system dźwięku przestrzennego Burmester 4D i system multimedialny MBUX Hyperscreen.
To właśnie ta ostatnia jest główną atrakcją. Dodano ekran pasażera, tworząc ogromny panel o przekątnej 39,1 cala rozciągający się od słupka do słupka. Robi wrażenie wizualnie. Pakiet obejmuje także system MB Drive Assist ze zmianą pasa ruchu i asystentem kierowania, a także system Pre-Safe Impulse Side, który w przypadku nieuchronności kolizji przesuwa pasażerów w kierunku środka pojazdu.
Aby poprawić komfort jazdy, dostępny jest Pakiet Zwinności i Komfortu w cenie 5200 USD. Obejmuje zawieszenie pneumatyczne Airmatic i sterowanie tylnymi kołami. Parapety wykończone aluminium kosztują dodatkowe 1100 USD.
GLC 400 kontra BMW iX3: kto wygra?
Głównym rywalem jest BMW iX3. Model iX3 50 xDrive kosztuje nieco mniej i wynosi 109 900 USD przed rejestracją.
BMW oferuje 345 kW i 645 Nm momentu obrotowego. Deklarowany zasięg w cyklu WLTP wynosi 805 km, co jest znaczącą zaletą. BMW obsługuje także ładowanie do 400 kW, natomiast Mercedes jest ograniczony do 330 kW.
BMW ma jednak w swojej ofercie bardziej atrakcyjną opcję. Jednosilnikowy iX3 40 kosztuje 89 900 USD plus koszty rejestracji. To znacznie zmniejsza barierę wejścia. Ważna uwaga: ten model nie mieści się w obecnym progu podatku od samochodów luksusowych (LCT). Dzięki temu samochód kwalifikuje się do zwolnienia z podatku od świadczeń dodatkowych (FBT) w przypadku użytkowników korporacyjnych. GLC 400 nie korzysta z tej ulgi podatkowej.
Mercedes nie wprowadził jeszcze do Australii tańszych pojazdów elektrycznych. Spodziewamy się napędu na tylne koła GLC250 (260 kW, zasięg 647 km) i napędu na wszystkie koła GLC300 (310 kW, zasięg 613 km). Jeśli się pojawią, GLC 400 straci część swojej ekskluzywności.
Inni konkurenci na australijskim rynku pojazdów elektrycznych
iX3 nie jest jedyną opcją. Konkurencja jest duża.
– Audi Q6 e-tron : od 99 818 do 104 018 dolarów plus koszty rejestracji.
– Volvo EX60 : od 86 990 do 101 990 dolarów plus koszty rejestracji.
– Lexus RZ : od 84 500 do 105 000 dolarów plus koszty rejestracji.
– Polestar 4 : od 78 500 do 100 050 dolarów plus koszty rejestracji.
– Cadillac Lyriq : od 90 000 USD plus koszty rejestracji.
GLC 400 to dopracowana, zaawansowana technologicznie innowacja. Ma znaczek Mercedesa, opcję Hyperscreen i mnóstwo miejsca. Ale cena jest wysoka. iX3 oferuje większy zasięg i korzyści podatkowe w wersjach podstawowych. GLC sprzedaje komfort, technologię i prestiż marki.
Czy to uzasadnia dodatkowy wydatek? Dla niektórych kupujących tak. Dla innych jest to po prostu „znacznik premium”. Zobaczymy, jak sytuacja ułoży się w październiku 2026 roku. Na razie pozostaje nam tylko czekać.











