Polestar postawił sobie cel, który wydaje się ambitny nawet dla najbardziej optymistycznych zwolenników pojazdów elektrycznych. Chcą sprzedawać w pełni neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla pojazdy elektryczne do 2030 r. Żadnych kompensacji emisji dwutlenku węgla. Brak programów sadzenia drzew w celu oczyszczenia powietrza. Po prostu całkowita zmiana sposobu produkcji i sprzedaży samochodów. To jest projekt Polestar 0.
Skala zadania jest ogromna. Obejmuje wszystko, od wydobycia surowców po linię montażu końcowego. Celem jest wyeliminowanie śladu węglowego na każdym etapie. Aby udowodnić, że rzeczywiście mogą to zrobić, Polestar zwraca się w stronę technologii blockchain.
Śledź emisję dwutlenku węgla z kopalni do fabryki
Firma ogłosiła wdrożenie systemu opartego na blockchainie w całym swoim łańcuchu dostaw. To nie jest tylko chwyt marketingowy. Jest to narzędzie umożliwiające śledzenie emisji CO2 w czasie rzeczywistym. Dane będą niezmienne. Po zapisaniu nie można ich usunąć ani zmienić.
Kto dostarcza technologię? Cyrkulator. Polestar używa ich już do śledzenia kobaltu w akumulatorze Polestar 2. Teraz rozszerzają tę przejrzystość. Docelowo klienci będą mogli zobaczyć, skąd pochodzi każdy materiał. Możesz sprawdzić pochodzenie stali. Możesz potwierdzić źródło pierwiastków ziem rzadkich.
Ten poziom szczegółowości rozwiązuje kluczowy problem kupujących dbających o środowisko. Po czym poznasz, że Twój samochód elektryczny jest naprawdę ekologiczny? Większość producentów twierdzi, że jest neutralna w oparciu o wartości średnie. Polestar chce pokazać szczegółowe dane.
Przejrzystość to jedyny sposób sprawdzenia prawdziwego zrównoważonego rozwoju.
Francuski paradoks
Oto ironia. Polestar nie może teraz sprzedawać samochodów we Francji.
Citroën ich zablokował. Wszystko zaczęło się od sporu o logo. Francuski gigant pozwał w 2019 roku, twierdząc, że logo gwiazdy Polestar jest podobne do jego własnej jodełki. Wydawało się to banalną kwestią prawną. Spór o figury geometryczne.
Ale francuskie sądy potraktowały to poważnie. W czerwcu sędzia wydał orzeczenie na korzyść Citroëna. Polestar był zmuszony zaprzestać używania swojego logo we Francji. Rezultat był natychmiastowy. Strona Polestar stała się niedostępna z francuskich adresów IP. Nie można tam zamówić ani Polestara 1, ani Polestara 2.
Tak więc, podczas gdy Polestar propaguje radykalną przejrzystość i neutralność pod względem emisji dwutlenku węgla, francuscy konsumenci są odcięci od dostępu. Przegapiają samą inicjatywę, którą Polestar uruchamia, aby udowodnić swoje walory ekologiczne. To dziwna rozbieżność. Firma próbująca przewodzić zielonej transformacji ma prawny zakaz wejścia do własnego sklepu na jednym z największych rynków w Europie.
Projekt Polestar 0 ma na celu uczynienie Polestara 2 i przyszłych modeli neutralnymi pod względem emisji dwutlenku węgla. Chcą zmienić standardy branżowe. Jednak dopóki prawne zakazy nie zostaną rozwiązane lub zniesione, francuscy kierowcy pozostają widzami z boku. Technologia istnieje. Plan jest jasny. Po prostu odmówiono dostępu.
Silnik identyfikowalności
Polestar nie tylko przykleja plakietkę zrównoważonego rozwoju do Polestar 2; prowadzi łańcuch dostaw poprzez księgę blockchain. Cel? Prześledź kobalt z kopalni do akumulatora. To nie jest bełkot marketingowy. Jest to techniczne rozwiązanie brudnego problemu. Wydobycie kobaltu, szczególnie w DRK, od dawna owiane jest cieniem łamania praw człowieka i zaniedbań środowiskowych. Wykorzystując technologię rozproszonej księgi rachunkowej, firma dąży do udowodnienia dokładnego pochodzenia tych surowców.
System śledzi minerał na każdym etapie transferu. Kopalnie. Zakłady przetwórcze. Fabryki baterii. Każdy krok jest rejestrowany, niezmienny i przejrzysty. Dzięki temu Polestar może mieć pewność, że kobalt w pojazdach elektrycznych nie będzie wydobywany w wyniku pracy dzieci lub w strefach konfliktów. To bezpośrednia odpowiedź na pytania etyczne związane z produkcją pojazdów elektrycznych.
Dlaczego blockchain?
Po co zawracać sobie głowę blockchainem dla kobaltu? Ponieważ tradycyjne łańcuchy dostaw są nieprzejrzyste. Dostawca może twierdzić, że materiał jest „etyczny”, ale bez dowodów jest to po prostu twierdzenie. Blockchain zapewnia cyfrowy paszport dla kobaltu. Tworzy niezmienny zapis pochodzenia i ruchu.
Podejście to skupia się na tym, jak dokonać etycznych zakupów. Skąd wiesz, że kobalt jest czysty? Patrzysz na łańcuch dostaw/odpowiedzialność. Każda transakcja jest oznaczona znacznikiem czasu i zabezpieczona kryptograficznie. To utrudnia oszukiwanie. To wyjaśnia odpowiedzialność. Jeśli kopalnia zostanie oznaczona jako naruszająca przepisy, kobalt z tej kopalni można zidentyfikować i usunąć z łańcucha dostaw.
Przewaga Polestar 2
Polestar 2 to pierwszy samochód, który w pełni wykorzystuje ten system do śledzenia kobaltu. To ustanawia precedens. Pokazuje to, że masowa produkcja pojazdów elektrycznych może zapewnić głęboką widoczność łańcucha dostaw. Inni producenci obserwują. Technologia udowadnia, że przejrzystość jest możliwa na dużą skalę.
Chemia akumulatora jest tutaj ważna. Kobalt jest kluczowym składnikiem akumulatorów litowo-jonowych zasilających Polestar 2. Zapewniając bezpieczeństwo dostaw, Polestar zmniejsza ryzyko utraty reputacji. Konsumenci coraz bardziej wymagają etycznej produkcji. System ten dostarcza danych na poparcie tych twierdzeń.
Poza ikoną
Nie chodzi tylko o przestrzeganie przepisów. Chodzi o stworzenie standardu branżowego. Kiedy duża marka, taka jak Polestar, zobowiązuje się do stosowania kobaltu identyfikowalnego za pośrednictwem blockchain, wywiera to presję na dostawców, aby ulepszyli swoje praktyki. Zmusza to kopalnie do wdrożenia wyższych standardów pracy, jeśli chcą kontynuować sprzedaż na rynku pojazdów elektrycznych.
Technologia ta oferuje również model dla innych kluczowych minerałów. Lit. Nikiel. Mangan. Można zastosować te same zasady śledzenia. Posunięcie Polestar przewiduje przyszłość, w której pochodzenie surowców będzie tak samo widoczne jak numer VIN pojazdu.
Kontrola rzeczywistości
Blockchain nie jest panaceum. Zależy to od dokładności wprowadzania danych. Jeśli górnik fałszuje zapisy przed ich wpisaniem do rejestru, łańcuch jest tak dobry, jak jego najsłabsze ogniwo. Polestar łagodzi ten problem poprzez audyty przeprowadzane przez strony trzecie i rygorystyczne umowy z dostawcami. System działa najlepiej w połączeniu z kontrolami na miejscu.
Niemniej jednak zmiana jest znacząca. Etyczne zakupy wymagają od obietnic do weryfikowalnych faktów. Dla właściciela Polestar 2 oznacza to jazdę pojazdem elektrycznym o znanym, czystszym śladzie. Dla branży jest to plan.
Pytanie teraz brzmi: akceptacja. Czy inni producenci samochodów pójdą ich śladem? Technologia jest sprawdzona. Rośnie zapotrzebowanie na przejrzystość. Jedyną przeszkodą jest inwestycja początkowa












