Spacer po złomowisku samochodowym nie jest dla każdego. Jest zakurzony, głośny i śmierdzi rdzą i starym olejem. Ale dla tych, którzy wiedzą, że najlepsze projekty często ukryte są pod warstwą brudu, takie miejsca to prawdziwa skrzynia skarbów. Można wydać trochę pieniędzy na wstęp i odejść z ćwiartką nadwozia za wgniecionego VW Garbusa lub działający silnik z nowoczesnego sedana, który uległ drobnemu wypadkowi. Różnorodność jest niesamowita. Znajdziesz tu wszystko, od samochodów o dużym przebiegu, zaprojektowanych z myślą o cichej jeździe, po samochody, których podwozie niosło niegdyś losy całego narodu.
Zabierz ze sobą przyjaciela, który rozumie zawieszenie (na przykład różnicę między sprężyną śrubową a wahaczem). Jest to szczególnie przydatne, jeśli szukasz części do projektu, który gromadził kurz w garażu. Niektóre samochody znalezione na złomowiskach to coś więcej niż tylko przedmioty do naprawy. Niektóre z nich są warte miliony. Inne to artefakty historyczne czekające na odkrycie. Tutaj przyjrzymy się, co dokładnie ląduje na złomie, co zostaje uratowane i dlaczego niektóre z najciekawszych samochodów, jakie kiedykolwiek zobaczysz, stoją na gruntach w całym kraju.
Emerytowani policjanci przechwytujący są lepsi, niż myślisz
Widok radiowozu z migającymi światłami w lusterku wstecznym jest stresujący. Widok tego samego samochodu na złomowisku to marzenie każdego mechanika. Wiele wycofanych z eksploatacji pojazdów policyjnych trafia na aukcje publiczne, ale znaczna ich liczba trafia na złomowiska. Niespodzianka? Często są w dobrym stanie.
Te samochody przechodzą trudną szkołę życia. Pościgi z dużą prędkością. Długie okresy bezczynności. Intensywne hamowanie. Jednak wiele z nich ma przejechane mniej niż 100 000 mil. Tracą światła ostrzegawcze i syreny, ale podstawowe elementy mechaniczne zwykle pozostają niezawodne. Ford Crown Victoria Police Interceptor, czyli po prostu „Crown Vic”, jest królem tej kategorii. Te sedany z napędem na tylne koła były zbudowane na wzór czołgów. Są tanie w naprawie i łatwe w utrzymaniu. Za ułamek ceny używanego samochodu sportowego możesz kupić Crown Vic z mocnym silnikiem V8 i dużym zasięgiem.
W przypadku nowszych modeli sytuacja jest bardziej skomplikowana. Ford Taurus Police Interceptor zastąpił Crown Vic w 2011 roku. Jest to pojazd typu monocoque z napędem na przednie koła. Jest mniej surowy, ale bardziej skuteczny. Gdy stare Crown Vics znikną, egzemplarze ze złomowisk staną się rzadkością. Jeśli widzisz takie auto z niskim przebiegiem i bez śladów wypadku to jest to świetny zakup. Zabytkowe samochody policyjne są trudniejsze do znalezienia. Większość zezłomowano, gdy stały się zbyt stare, aby służyć. Ale era Crown Vic dobiega końca. Następne pokolenie łowców złomowisk będzie szukać tych modeli przejściowych.
Kiedy transport publiczny staje się złomem
Wagony metra i tramwaje nie tylko znikają. Każdy waży około 18 ton. Ich przenoszenie jest kosztowne. Usuwanie izolacji z metalu to logistyczny koszmar. Należy je pociąć, usunąć i usunąć materiały niebezpieczne. Więc po prostu tam stoją.
W Nowym Jorku MTA znalazło unikalne rozwiązanie. Zamiast płacić za utylizację, wrzucili wycofane z eksploatacji wagony metra do Oceanu Atlantyckiego u wybrzeży New Jersey. Tak powstała sztuczna rafa. Życie morskie opanowało konstrukcje metalowe. To działało przez jakiś czas. Ale w 2009 roku wagony zaczęły się zapadać. Eksperyment dobiegł końca. Pozostałe samochody trafiły na wysypiska śmieci.
Ponowne wykorzystanie również stało się powszechne. Bary i restauracje zbudowane ze starych tramwajów stały się hitem retro. Ale co się stanie, gdy miasto pilnie potrzebuje transportu, ale nie ma pieniędzy? Spójrzcie na byłą Jugosławię. Podczas oblężenia Sarajewa w latach 90. XX w. zniszczeniu uległ system transportu publicznego. Zbombardowany. Uzbrojony w kule. Odbudowa systemu od zera zajęłaby lata. Świat zareagował. Darowizny w postaci tramwajów i autobusów napływają z całego świata. W Mostarze można było podróżować autobusem dostarczonym przez Japonię. Te międzynarodowe „dary” zrobiły coś więcej niż tylko utrzymanie miasta w ruchu. Dodali warstwę kolorowej, ozdobionej flagami historii do miejsca powracającego z ruin.
1926 Vauxhall 30-98: ukryty brytyjski samochód wyścigowy
Niektóre znaleziska nigdy nie opuszczają bram składowiska. Wypełzają spod plandeki. W 2010 roku na podwórku prywatnego domu w Stanach Zjednoczonych odkryto brytyjski samochód wyścigowy. Stał tam przez 47 lat. Zamknięte. Zapomniany.
To nie były jakieś stare śmieci. To był 1926 Vauxhall 30-98. Zwycięzca brytyjskiego toru z okresu przedwojennego. Brytyjski żołnierz przywiózł go do Stanów Zjednoczonych podczas wojny. W latach 60-tych zmienił właściciela. Kiedy właściciel zmarł, samochód wyglądał jak złom. Brudny. Zużyty. Gotowy do kruszarki.
Ale ktoś przyjrzał się bliżej. Rozpoznali podwozie. Historia została utracona. Samochód sprowadzony w 1948 roku nie był zarejestrowany jako zabytkowy. Tak więc jego wyścigowa legenda zniknęła. Dopóki nie została odkryta na nowo. Ten samochód był znaczącym znaleziskiem. Wygrywał wyścigi w Wielkiej Brytanii. Przeżył wojnę. Ukrywał się na widoku. Uciekł ze śmietnika tylko dlatego, że ktoś wiedział, na co patrzy. Większość samochodów na złomowiskach jest po prostu metalowa. Ten był historią.
Tajemnica skradzionych samochodów
Następnie są kradzione samochody. Z różnych powodów trafiają na wysypiska śmieci. Zwrócone pojazdy. Witryny kontenerowe, które nie mogą ich przechowywać. Przypadki, w których właściciel się poddaje. Te samochody mają „bagaż”. Problemy z dokumentami. Szkoda. Ale mają też potencjał. Jeśli kradzież miała miejsce niedawno, samochód może być nienaruszony. Jeśli zostanie zwrócony po pościgu, może zostać zniszczony. Tak czy inaczej, wypełniają sale. Są częścią ekosystemu. Możesz znaleźć czysty samochód, który został skradziony i zwrócony. Albo zepsuty, który został porzucony. Historie stojące za tymi maszynami są często dziwniejsze niż same maszyny.
Kradzieże samochodów na złomowiskach są rzeczywistością. Przeszukaj Internet, a zobaczysz dziesiątki raportów o rozbiciu gangów przestępczych i odzyskaniu skradzionych samochodów z całego świata. Niektóre znaleziska są w idealnym stanie: zostały po prostu ewakuowane z parkingów przez oszustów chcących sprzedać złom. W miastach takich jak Filadelfia, Cleveland i Albuquerque kierowcy lawet poszukują takich celów. Holują pojazdy na polecenie i sprzedają je bezpośrednio na złomowiskach. To, ile z tych samochodów faktycznie zostanie poddanych recyklingowi, a ile odsprzedanych na części, zależy wyłącznie od uczciwości właścicieli złomowiska. Sprzedawcy zazwyczaj wymagają dowodu własności. Jeśli kupujący jest zainteresowany, sprawdzenie numeru VIN może ujawnić historię samochodu.
W 2010 r. kradzieże na wysypiskach przybrały ciemniejszy obrót. Na nowojorskim Times Square udaremniono terrorystyczny atak bombowy. Tablicę rejestracyjną pojazdu użytego w zamachu skradziono z ciężarówki na złomowisku w Connecticut. Ta pojedyncza liczba pomogła detektywom zawęzić ramy czasowe śledztwa. Pozostawianie samochodów na złomowiskach to powszechna taktyka ukrywania dowodów. Jednak spiskowcy z Nowego Jorku ukradli tablice, aby sfałszować tożsamość samochodu. Chcieli, aby po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych wyglądało to na wiarygodne.
Los dużych pojazdów
Autobusy New York Metropolitan Transportation Authority (MTA) wytrzymują zwykle od 12 do 15 lat. Następnie wysyłane są do przetworzenia. Zanim nożyce hydrauliczne pokroją je na małe kawałki metalu, na wysypiskach śmieci mogą tworzyć się kolejki oczekujących autobusów. Podobny los czeka autobusy szkolne w całym kraju. Niektóre są sprzedawane do użytku osobistego. Inne stają się domami mobilnymi lub nawet stałymi. Władze miejskie często utrzymują własne składowiska odpadów dla wycofanych z eksploatacji pojazdów miejskich. Nie znajdziesz wielu autobusów na publicznych wysypiskach śmieci, chyba że jesteś na obszarach wiejskich. Niektórzy sprzedawcy złomu udostępniają listę dostępnych autobusów online, jeśli takiego szukasz.
Na składowisko trafiają także wozy strażackie. Wiele z nich trafia na aukcje dla kolekcjonerów. Niektórzy po przejściu na emeryturę pozostają na terenie remizy. Inne trafiają na wysypiska śmieci, gdzie są sprzedawane na części lub w całości poddawane recyklingowi.
Zapisane przez „Dwell”
Nie musisz marzyć o tym, że w dniu egzaminu spóźnisz się na autobus, jeśli już tam mieszkasz. Za kilka tysięcy dolarów marzenie o kamperze szkolnym staje się rzeczywistością. Kupujący przekształcają wycofane z użytku autobusy szkolne w domy, którymi można jeździć. Dzięki temu autobusy nie ulegają zmiażdżeniu. Stanowi także niedrogą alternatywę dla tradycyjnych samochodów kempingowych. Odwiedź blog Tiny House, aby zobaczyć przykłady.
Samochód Purpurowego Gangu
Nazwa „Purple Gang” brzmi uroczo. Odnosi się do gangu z Detroit działającego w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Byli znani z rozbojów, strzelanin i picia alkoholu. Próbowali nawet zamordować amerykańskiego senatora. W letni poranek 1936 roku o trzeciej nad ranem policja dokonała nalotu na wysypisko śmieci w Albany w stanie Michigan. To miejsce było częstym przystankiem podczas podróży gangu między Detroit a Chicago. Funkcjonariusze zatrzymali ponad pół tuzina członków Purpurowego Gangu. Skonfiskowali także samochód „gangsterski”. Było pełno dziur po kulach z poprzednich pościgów.
Znalezisko na złomowisku to przerobiony samochód gangstera. Wyposażono go w kuloodporne szkło o grubości trzech czwartych cala. Dwustronne tablice rejestracyjne pozwoliły na szybkie zmiany identyfikacyjne. Metalowe, pancerne tworzywa sztuczne odbijały kule. Zapobiegły także przebiciu tylnych opon pod ostrzałem. W pojeździe znajdowało się osiem sztuk broni palnej. Należą do nich rewolwery, śrutowane strzelby, pistolety i karabiny. Były też młoty kowalskie, łomy, sześć latarek, łom do demontażu, klucz nastawny i inne narzędzia włamaniowe. W bagażniku znajdowały się materiały wybuchowe dynamit i spłonki detonatorów. Dopełnieniem ładunku była pusta torba bankowa i duża ilość gumowego drutu.
Jest to samochód w pełni wyposażony.
Nadwyżki wojskowe na składowiskach
Sprzęt i pojazdy wojskowe często trafiają w te same miejsca, co złom cywilny. Te złomowiska mogą być kopalniami złota dla kolekcjonerów i hobbystów. Ogrom sprzętu jest niesamowity.
Zdjęcie wycofanego ze służby czołgu stojącego na podwórzu domu na amerykańskich przedmieściach to rzadki widok. Jednakże światowy handel nadwyżkami wojskowymi pozostaje aktywny. Kolekcjonerzy kupują, wystawiają i obsługują sprzęt wydany przez rząd. Te prywatne kolekcje krążą z biegiem czasu. Zmieniają właścicieli. Czasami trafiają na wysypiska śmieci.
Dzisiaj Internet zmienił składowisko śmieci. Platformy internetowe sprzedają wszystko, od brytyjskich czołgów o wadze 15 000 funtów po czeskie i rosyjskie ciężarówki monitorujące. Możliwa dostawa. Aukcje rządowe stanowią kolejny ważny kanał dystrybucji. Place są zapełnione rzędami pojazdów. Towar jest na sprzedaż. Są wysyłane.
Czasami towar dociera losowo. Żołnierze są atakowani. Uszkodzone samochody są porzucane na miejscu. Później stają się dostępne. Taka jest rzeczywistość dyspozycji wojskowej. Nie mówimy tylko o zardzewiałych sedanach.
1937 Bugatti 57S
Prawdopodobnie nie raz słyszałeś: „Zrób coś z tymi śmieciami w garażu”. To odkrycie może w końcu Cię zmotywować. Stodoła to nie śmietnik. Ale to właśnie tam klasyczne samochody często kończą się powolną, niezauważoną śmiercią. Podobnie jak to, co dzieje się na wysypisku śmieci.
Pewnego dnia piękny samochód uniknął tego losu. Został sprzedany na aukcji za 4,4 miliona dolarów. W sumie wyprodukowano 17 modeli Bugatti 57S z 1937 roku. Jeden z nich przez 50 lat stał bezczynnie w garażu angielskiego lekarza. Właściciel zmarł w 2007 roku. Samochód wystawiono na aukcję.
Jego odbudowa wymagała innych inwestycji. Koszt renowacji oszacowano na kilkaset tysięcy dolarów. To dodatek do siedmiocyfrowej ceny zakupu.
Kosmiczne śmieci w sklepie Norton
Chcesz podnieść swój samochód? Albo polecieć w kosmos? W North Hollywood w Kalifornii znajduje się wysypisko śmieci, które spełnia jedno i drugie. Używane rakiety NASA lądują w Norton Sales Inc. Rzędy zapełnione są kosmicznymi gadżetami. Znajdziesz tu także „hydraulikę starej szkoły”. Oraz inne części samochodowe.
Niektórzy entuzjaści adaptują hydraulikę z lotów kosmicznych do tworzenia niestandardowych samochodów. Inni kupują rekwizyty i wiatrówki do filmowania. Zespoły kaskaderskie polegają na tym zakresie.
Początkujący i inżynierowie rakietowi mogą kupić fragmenty historii kosmosu. Kupno używanych części pozwala zaoszczędzić setki tysięcy dolarów w przypadku prywatnych projektów komercyjnych. Możesz nawet wysłać ludzi w kosmos. W momencie pisania tego tekstu firma Norton Sales miała na sprzedaż komponenty NASA X-15. Silniki rakietowe na ciecz. Silniki rakietowe na ciecz. Różne silniki korekcyjne. Konwertery. Zespoły turbinowe.
„Los Angeles Times” nazwał Norton Sales „jedną wielką kupą dla ludzkości”. Ten opis jest całkiem odpowiedni.
Klasyczne samochody i ciężarówki
„Śmieci kosmiczne” odnoszą się do technologii stworzonej przez człowieka, wystrzelonej na orbitę, która nie wraca na Ziemię.
Około 20 000 kawałków takich śmieci krąży wokół Ziemi. Używane części statków kosmicznych. Satelity komunikacyjne. Te śmieci czynią przyszłą eksplorację kosmosu bardziej niebezpieczną. Kolizje pomiędzy używanymi częściami stają się zjawiskiem powszechnym.
NASA bada możliwość niszczenia śmieci kosmicznych za pomocą laserów. Wyobraź sobie, że grasz w Space Invaders w prawdziwym życiu. Ale nie ma jeszcze międzygalaktycznego rynku recyklingu. Do widzenia.
Rynek klasycznych samochodów osobowych i ciężarówek pozostaje ugruntowany. Entuzjaści znają różnicę między znaleziskiem w stodole a prawdziwym przedmiotem powypadkowym. Pierwsza opcja daje potencjał. Drugie to zagadka. Jedno i drugie wymaga cierpliwości. I pieniądze.
Większość z nas ma swoją historię. Ten, w którym przypadkowo znajdziesz coś bezcennego w stosie porzuconych śmieci lub spędzasz miesiące na poszukiwaniu odpowiedniej części, która nagle pojawia się właśnie wtedy, gdy jej potrzebujesz. Składowisko ma szczególną magię. To miejsce, w którym spotykają się niezwykłe historie i historie z życia codziennego, gdzie zapomniany metal otrzymuje drugą szansę, aby stać się klasykiem gotowym do drogi lub maszyną godną pokazu.
Gdzie żyją legendy
Wysypiska śmieci słyną ze swoich znalezisk. Są to tereny łowieckie dla „świętego Graala” hot roddingu. Być może szukasz części zamiennej do nowszego modelu, a może gonisz za swoim marzeniem o odnalezieniu Plymoutha Barracudy z 1965 r. lub Forda Fairlane z 1968 r. ukrytego pod warstwami rdzy i zapomnienia. To nie są tylko samochody; to potencjalne legendy czekające na ukończenie.
Jeśli chcesz zobaczyć, co obecnie znajdują prawdziwi ludzie, zajrzyj na fora. W tym miejscu społeczność dzieli się informacjami na temat lokalnych składowisk śmieci i ogłoszeniami internetowymi. Czytasz o facecie, który znalazł na polu idealny blok silnika, albo o kobiecie, która wyśledziła rzadką skrzynię biegów w innym stanie. Fora te to żywe bazy inspiracji, aktualizowane przez entuzjastów motoryzacji, którzy dokładnie wiedzą, gdzie szukać.
Łatwe wyszukiwanie
Nie każdy ma czas i ochotę na to, aby naprawdę się męczyć, brudzić i walczyć z psami ze złomowiska. Nowoczesne podejście jest cyfrowe. Możesz zamówić potrzebną część do hot roda bezpośrednio z Japonii, bez wychodzenia z garażu. Jednym kliknięciem przewieziesz Volkswagena Garbusa z minimalną korozją z zachodniego na wschodnie wybrzeże. Usuwa fizyczną walkę, bałagan i dramat.
Współczesne łowiectwo
Narzędzia się zmieniły, ale pasja pozostała. Niezależnie od tego, czy przeszukujesz fizyczne złomowisko, czy przeglądasz katalog cyfrowy, uczestniczysz w długiej tradycji. Złomowisko nie jest już tylko cmentarzem samochodów; to biblioteka możliwości.
Nie zawsze musisz się ubrudzić, żeby znaleźć skarb. Czasami najlepsze części to te, których w ogóle nie musisz dotykać.
Pytanie nie brzmi już, jak ciężko musisz pracować. Pytanie brzmi, na co jesteś skłonny zamknąć oczy. Rdza? Wgniecenia? Czas? Wszystko to podlega negocjacjom, pod warunkiem, że główne nadwozie samochodu jest w dobrym stanie. Wyszukiwanie trwa, niezależnie od tego, czy grzebasz w ziemi, czy po prostu klikasz przycisk „kup teraz”.













