Porsche zbliża się do strategicznego rozdroża. Firma ogłosiła plany zakończenia produkcji silnika spalinowego (ICE) Macan do lata 2026. Posunięcie to stwarza znaczne napięcie między elektryczną przyszłością marki a obecnym zapotrzebowaniem konsumentów.

Harmonogram produkcji i „niedobory dostaw”

Według dyrektora finansowego Porsche Jochena Brecknera firma zamierza maksymalnie zwiększyć wolumen produkcji w ostatnich miesiącach przed zatrzymaniem linii produkcyjnej. Po drodze pojawia się jednak kilka przeszkód:
Ograniczenia produkcyjne: Głównym czynnikiem ograniczającym jest zdolność produkcyjna zakładu w Lipsku.
Problemy z łańcuchem dostaw: W miarę jak branża przechodzi na napęd elektryczny, zaopatrzenie produkcji w niezbędne komponenty do starej technologii ICE staje się coraz trudniejsze.

Choć produkcja zakończy się w 2026 r., na niektórych rynkach dostawy benzynowych Macanów mogą potrwać do 2027 r. Jednak po zamknięciu fabryki nabywcy będą ograniczeni do istniejących zapasów u dealerów, co uniemożliwi im zamawianie samochodów dostosowanych do ich preferencji.

Błąd w obliczeniach popytu rynkowego

Decyzja o wycofaniu benzynowego Macana opierała się na założeniu, że w pełni elektryczny Macan z łatwością zajmie jego miejsce. Jednak najnowsze dane dotyczące sprzedaży sugerują, że przejście to okazuje się trudniejsze, niż oczekiwano, szczególnie w USA.

Zmianę nastrojów konsumentów potwierdzają najnowsze dane sprzedażowe:
Macan Electric: 8079 sztuk sprzedanych w pierwszych trzech miesiącach roku.
Macan ICE: 10 130 sztuk sprzedanych w tym samym okresie.

Różnica ta wynika w dużej mierze z ochłodzenia rynku pojazdów elektrycznych w USA, które zostało zaostrzone przez wyeliminowanie jesienią ubiegłego roku federalnej zachęty w wysokości 7500 dolarów na zakup samochodów elektrycznych. I chociaż wersja elektryczna jest przyszłością, wersja gazowa pozostaje dziś preferowanym wyborem dla wielu amerykańskich entuzjastów.

Dlaczego Macan jest ważny dla wyników finansowych Porsche

Macan to nie tylko gorszy model; to jest główny czynnik sprzedaży. Podczas gdy ekskluzywne samochody sportowe podtrzymują prestiż i wizerunek Porsche, to Macan zapewnia skalę niezbędną do utrzymania dobrej kondycji finansowej firmy.

Stawka jest wysoka, ponieważ Porsche stoi obecnie w obliczu okresu niestabilności finansowej:
– Dostawy w pierwszym kwartale spadły o prawie 15%.
– Przychody w branży motoryzacyjnej spadły o 5,6%.
– Zysk operacyjny znacząco spadł – o 23,8%.

Problem roku 2028

Porsche zasygnalizowało już zmianę kierunku, wyrażając zgodę na prace nad nowym Macanem z silnikiem spalinowym i wersją hybrydową (podobno bazującą na platformie Audi Q5). Jednak oczekuje się, że ten nowy model pojawi się dopiero w 2028 roku.

Stwarza to dwuletnią próżnię pomiędzy zakończeniem bieżącej produkcji a wypuszczeniem nowej generacji modeli benzynowych. W międzyczasie Porsche będzie musiało polegać na zapasach elektrycznych Macanów i istniejących wersji benzynowych, aby załatać niedobory – co nie jest łatwym zadaniem, biorąc pod uwagę obecnie słaby popyt na wersję elektryczną.

Porsche próbuje zrównoważyć długoterminowe zaangażowanie w elektryfikację z obecną rzeczywistością, w której najbardziej dochodowa baza klientów nadal preferuje silniki spalinowe.

Wniosek
Porsche przechodzi trudną transformację, w której plan rozwoju technologii firmy nie jest zgodny z preferencjami konsumentów. Firma musi teraz wypełnić utrzymującą się od lat lukę w ofercie swoich najważniejszych modeli, mając nadzieję, że elektryczny Macan zdobędzie przyczepność przed pojawieniem się nowej generacji modeli ICE w 2028 roku.