Głośnych wydarzeń nie da się uniknąć.

I to prawda. Ram właśnie opublikował wideo na Instagramie. Krótki film. Dryf. Manewry w kręgu. Ciężarówka, która najwyraźniej zapomniała, do czego służy droga.

Na ekranie pojawia się hasło: „Przed nami wiele wielkich chwil”.

OK. Ale najpierw musimy zadać jedno pytanie.

Obecny SRT TRX? Jest głośny. Z silnikiem Hellcat. Ze znaczkiem SRT. Już dawno ustawił poziom hałasu na bardzo wysoki. Dlaczego więc potrzebujemy nowego zwiastuna? Co może być takiego głośnego w ciężarówce, która już krzyczy z całych sił?

Chyba, że ​​Ram zmienił coś innego.

A co by było, gdyby zmniejszyli prześwit? Czy wymieniłeś zawieszenie terenowe o dużym skoku na sztywniejsze, przygotowane na tor? Czy porzuciłeś opony z kolcami na rzecz ulicznych? To byłoby fajne. Szczerze mówiąc, mamy taką nadzieję. Film daje do myślenia, że ​​nie jest to tylko chwyt marketingowy.

Zobaczmy, co tak naprawdę widzieliśmy.

Guns’n Roses. „Witamy w dżungli”. Dana White, „ambasador marki” Ram i prezydent UFC, przechodzi przez tunel. Zasłania widok na ten samochód. Na początku tylko sylwetka. Niepozorny zderzak. Zawieszenie niesamowicie obniżone. Niezbyt niski jak na ciężarówkę. I niski jak supersamochód.

Cięcie na: koła.

Piasty obracają się za pomocą sześciu śrub. Logo Big Horn rozpływa się w białą chmurę dymu z opon. Następnie pojawia się zamaskowana ciężarówka zawracająca w kółko. Szeroki zestaw do body. Barka sportowa o niskim profilu. Tylny spojler, który wygląda na wyrwany prosto z Ram SRT-10 napędzanego silnikiem Viper z początku XXI wieku.

Ciężarówka pali opony. Oczywiście są to opony uliczne wyczynowe na tył. Nie w terenie.

A potem widzimy Danę White’a za kierownicą. Uśmiechnięty.

Ram buduje ulicznego potwora w oparciu o TRX? Tak. Spójrz na niego. Oczywiście, że tak.

Zagadką nie jest to, jaki to rodzaj samochodu. I kiedy się pojawi.

Właśnie wznowili działalność działu Street and Racing Technology, wprowadzając na rok 2027 nową 207. generację Ram 150 SRT TRX. Posiada on nowy, doładowany silnik V8 o pojemności 6,2 litra. Wytwarza 777 KM. Poważne liczby.

Ale przypadek? To przypomina przynętę. Albo hołd dla tradycji. Ostatnią ciężarówką noszącą tę konkretną plakietkę SRT był Ram SRT-10. Legenda. Wygląda na to, że kiwają głową w jego kierunku, wkraczając bezpośrednio na nowoczesną arenę.

To nie jest odnowa, ale bunt.

Nie powiedzieli nam o mocy tego modelu. Albo imiona. Albo nawet daty premiery. Po prostu dali nam dym i twarz Dany White’a.

Tak to się zwykle zaczyna.

Czy będzie za dużo mocy na asfalt? Prawdopodobnie. Czy ktoś będzie narzekał? Mało prawdopodobny.