Stan dróg w Anglii i Walii pogorszył się do tego stopnia, że Stowarzyszenie Przemysłu Asfaltowego (AIA) nazwało to „hańbą narodową”, a zaległości w naprawach przekraczają obecnie 18,6 miliarda funtów. Stanowi to wzrost o 11% w stosunku do ubiegłego roku, przewyższający inflację i świadczący o systemowym niepowodzeniu w zakresie odpowiedniego utrzymania infrastruktury.
Pogarszająca się infrastruktura: szybki upadek
Około połowa (49%) wszystkich dróg ma mniej niż 15 lat trwałości konstrukcyjnej, przy czym jedna na sześć dróg wymaga poważnych napraw w ciągu najbliższych pięciu lat. AIA szacuje, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy znacznych napraw będzie wymagało około 32 000 kilometrów (około 10% sieci). To nie tylko kwestia niedogodności; drogi ulegają naturalnemu zużyciu, a odroczenie prac konserwacyjnych wykładniczo zwiększa ostateczny koszt napraw.
“Zadłużenie o wartości 18,6 miliarda funtów oznacza wzrost o 11% w porównaniu z rokiem ubiegłym, przewyższając inflację. Prawdziwym problemem jest to, że drogi w sposób naturalny ulegają zniszczeniu, więc jeśli nie będą one konserwowane, koszt ich naprawy będzie wyższy. ”
– Malcolm Simms, Prezes AIA
Reakcja rządu i brak funduszy
Rząd labourzystowski obiecał niedawno 7,3 miliarda funtów na utrzymanie dróg w ciągu czterech lat, przewyższając kwotę 8,3 miliarda funtów obiecaną przez poprzednią administrację konserwatystów w ciągu jedenastu lat. Chociaż jest to krok naprzód, eksperci branżowi twierdzą, że inwestycja z góry byłaby bardziej skuteczna. Natychmiastowe rozwiązanie problemu umożliwi władzom wykazanie wczesnych ulepszeń i zabezpieczenie długoterminowych zobowiązań finansowych.
Pomimo zwiększonego finansowania utrzymują się różnice w alokacji zasobów. Drogi niejawne (główne trasy, takie jak A140) są traktowane preferencyjnie, podczas gdy drogi niesklasyfikowane (ulice wiejskie i osiedlowe) są często ignorowane przez dziesięciolecia. Tworzy to dwupoziomowy system, w którym obszary o dużym natężeniu ruchu są utrzymywane, podczas gdy inne są niszczone.
Koszt ludzki: awarie i zniszczenia
Wpływ na kierowców jest już oczywisty. Liczba awarii związanych z dziurami w drogach gwałtownie wzrosła, a liczba zdarzeń zgłoszonych przez RAC wzrosła trzykrotnie w lutym 2026 r. w następstwie ulewnych opadów. Chociaż liczba dróg w „dobrym” stanie nieznacznie wzrosła (do 51%), poprawa ta rozkładała się nierównomiernie, przez co wielu kierowców boryka się z problemem pogarszającej się nawierzchni.
Innowacje spowalniane przez brak inwestycji
Branża ma potencjał do wprowadzenia innowacji w zakresie zapobiegania dziurom w nawierzchni i trwałości dróg, jednak postęp ten jest hamowany przez niewystarczające finansowanie badań i rozwoju. W obecnej sytuacji priorytetem są naprawy reaktywne w stosunku do rozwiązań proaktywnych, co oznacza, że długoterminowe ulepszenia pozostaną nieuchwytne bez znacznych inwestycji.
Utrzymujące się zaniedbanie dróg w Wielkiej Brytanii to nie tylko problem z infrastrukturą, ale także kwestia gospodarcza i bezpieczeństwa wymagająca natychmiastowej uwagi. Bez zrównoważonych, strategicznych inwestycji zadłużenie będzie nadal rosło, a konsekwencje będą coraz bardziej dotkliwe dla kierowców, przedsiębiorstw i szerzej rozumianej gospodarki.









